| Piękno utracone pytanie czy na zawsze!!! |
|
| Środa, 25 Lipiec 2007 17:17 | ||||
Udało mi się niedawno nabyć książkę Pana Profesora Wiktora Zina „Piękno utracone”, niemalże zgrało się to w jednym czasie z ogłoszeniem w Portalu Starostwa Podkarpackiego, o poszukiwaniach przez Francuskie Stowarzyszenie Architektury Drewnianej w Polsce partnerów do współpracy.praca w holandii Muszę przyznać, że na ten zew natychmiast odpowiedziałem, tylko tyle, że mój komentarz nawet nie pojawił się pod tekstem ogłoszenia, być może był zbyt reklamotwórczy, a może uszczypliwy, bo wszak napisałem, że to wstyd, że w Polsce architekturę drewnianą bardziej szanują Francuzi niż my. No właśnie wstyd!!! Jest mi wstyd, za to, co robimy, bo znika z naszego krajobrazu harmonia i spokój swojskich klimatów, dom drewniany kojarzy się albo ze skrajnością taniości, albo z ekstremum komfortu i szpanu, a przecież tak nie jest!!!
![]() Wiktor Zina, Piórkiem i węglem, Piękno utracone. Wydawnictwo ARKADY, Warszawa, 1974, Wydanie I Bransoletki srebrne Do tego trzeba by opowiedzieć o całym naszym urbanistyczno – architektonicznym kociołku, ale na to już nie mam siły, kiedyś na portalu Krosno 24 podjęto dyskusję na temat architektów i wyszło z tego, że zwrócenie uwagi na brak tożsamości architektury współczesnej jest bardzo poważnym zarzutem dla projektantów, bo każdy szanuje to, co obok i to, co tworzy szeroki krajobraz – więc dlaczego mamy taki bałagan przestrzenny i krajobrazowy. No chyba nie powiecie, że wszystko jest wporzo!? Ale wracając do sedna sprawy! ![]() Wiktor Zina, Piórkiem i węglem, Piękno utracone. Wydawnictwo ARKADY, Warszawa, 1974, Wydanie I Dlaczego teraz ja także wołam na próżno – ratujmy nasze tradycje?!! ![]() Wiktor Zina, Piórkiem i węglem, Piękno utracone. Wydawnictwo ARKADY, Warszawa, 1974, Wydanie I Modernizm graniczy prawie z prymitywizmem, bo wyobraźcie sobie np. pałac w Łańcucie pozbawiony detalu architektonicznego, kolorów, finezji kształtu dachów i paru jeszcze szczegółów takich jak kompozycja architektoniczno krajobrazowa - co nam z tego przyjdzie!? Szkoła z lat 70 tych, prostokąt, dziury okien w kształcie prostokąta, szara elewacja, trochę zacieków – no sztuka do kategorii – 10!!! ![]() Wiktor Zina, Piórkiem i węglem, Piękno utracone. Wydawnictwo ARKADY, Warszawa, 1974, Wydanie I Kiedyś mieliśmy mistrzów ciesielskich, murarskich, malarskich, snycerskich itp., a co teraz mamy?!! ![]() Wiktor Zina, Piórkiem i węglem, Piękno utracone. Wydawnictwo ARKADY, Warszawa, 1974, Wydanie I Maszyny pozwalają oszczędzić na czasie, ale nie dają możliwości wykonania majstersztyku, bo mają takie czy inne ograniczenia, komputery rysują same domy, które tak czy inaczej projektujemy, ale z cała pewnością nie dają one możliwości zrozumienia materiału, z którego projektujemy, bo to cofa nas w czasie i finansach – liczy się przerób!!! ![]() Wiktor Zina, Piórkiem i węglem, Piękno utracone. Wydawnictwo ARKADY, Warszawa, 1974, Wydanie I Taki dom ma swoje bardzo poważne zalety, jest lekki, bardzo ciepły, stosunkowo wytrzymały i trwały, tani w wykonawstwie, bardzo praktyczny, bo równie łatwy w rozbiórce, jak w budowie, ale czy jest on zdrowy, to już bym się zastanawiał, dom ze ścianą ocieploną od zewnątrz styropianem wyłożonym na płycie OSB 3, to jest po prostu termos, bardzo ekonomiczny termos. CDN. Marek Gransicki
|
||||

Udało mi się niedawno nabyć książkę Pana Profesora Wiktora Zina „Piękno utracone”, niemalże zgrało się to w jednym czasie z ogłoszeniem w Portalu Starostwa Podkarpackiego, o poszukiwaniach przez Francuskie Stowarzyszenie Architektury Drewnianej w Polsce partnerów do współpracy.






